Tytuł: "Pisarz rodzinny"
Autor: Gregoire Delacourt
Ilość stron: 195
Cena: 36,00
Moja ocena: 9/10
Dłużej niż czytanie książki zajęło mi zastanawianie się nad tym, co powinnam zawrzeć w recenzji. Po przeczytaniu "Pisarza rodzinnego" wszystko, co próbowałam napisać wydawało mi się głupie i nieistotne. Bo właściwie to jak opisać książkę w paru słowach, z której myśli i interpretacje można czerpać bez końca? Sugerując się opisem i komentarzami myślałam, że będę miała okazję poznać jakąś miłą, krótką i zabawną historyjkę. I tak na prawdę tę powieść można określić tymi przymiotnikami. Jest w niej jednak coś jeszcze... Coś co mnie bardzo zaskoczyło...
Kiedy Eduard miał siedem lat napisał marne cztery wersy wiersza, dzięki którym objął funkcję pisarza rodzinnego i "dołączył do grona tych, którzy talent posiedli zbyt wcześnie". Wszyscy żywili wielkie nadzieje na jego przyszłość, jednak nie zawsze scenariusz jaki piszą dla nas inni okazuje się być udanym. Przy lekturze "Pisarza rodzinnego" możemy śledzić losy nieszczęśliwego wierszoklety od dzieciństwa do początku nowego życia...
wtorek, 27 listopada 2012
poniedziałek, 26 listopada 2012
Wynik konkursu
Cześć!
Dzisiaj będzie po spartańsku, ponieważ nie mam zbyt wiele czasu, a nie chcę Was trzymać w niepewności.
Drogą losowania książka Katarzyny Michalak "Powrót do Poziomki" wędruje do:
Dzisiaj będzie po spartańsku, ponieważ nie mam zbyt wiele czasu, a nie chcę Was trzymać w niepewności.
Drogą losowania książka Katarzyny Michalak "Powrót do Poziomki" wędruje do:
Asymaka
Serdeczne gratulacje!!!
piątek, 23 listopada 2012
Podróż tunelami moskiewskiego metra
Tytuł: "Metro 2033"
Autor: Dmitry Glukhovsky
Ilość stron: 624
Cena: 39,99 zł
Moja ocena: 5,5/10
"Metro 2033" od samego początku budzi wiele emocji u czytelników fantastyki. Zostało przetłumaczone na 36 języków, a w Rosji z serii "Metro" powstało ponad trzydzieści różnych powieści. O istnieniu tej książki poinformował mnie kolega, a że akurat w tym momencie miałam ochotę na poczytanie sobie czegoś nienapawającego optymizmem padło na "Metro...". Poza tym zbliża się ku końcowi rok 2012... haha :)
W wyniku konfliktu atomowego świat uległ zagładzie. Mieszkańcy Moskwy znaleźli schronienie w tunelach metra. Mijały dni, miesiące, lata, a ludzie powoli przystosowali się do życia na ciemnych ponurych stacjach stopniowo zapominając o wiekach świetności ludzi. WOGN - to zamieszkała stacja najbardziej wysunięta na północ, którą zaczynają atakować mutanty tzw. Czarni. Artemowi, młodemu chłopakowi zostaje powierzona misja - przedostać się do Polis - serca moskiewskiego metra i ostrzec o niebezpieczeństwie. Od chwili wkroczenia w mrok tuneli od Artema zależy los WOGN-u, a może nawet całego metra?
Autor: Dmitry Glukhovsky
Ilość stron: 624
Cena: 39,99 zł
Moja ocena: 5,5/10
"Metro 2033" od samego początku budzi wiele emocji u czytelników fantastyki. Zostało przetłumaczone na 36 języków, a w Rosji z serii "Metro" powstało ponad trzydzieści różnych powieści. O istnieniu tej książki poinformował mnie kolega, a że akurat w tym momencie miałam ochotę na poczytanie sobie czegoś nienapawającego optymizmem padło na "Metro...". Poza tym zbliża się ku końcowi rok 2012... haha :)
W wyniku konfliktu atomowego świat uległ zagładzie. Mieszkańcy Moskwy znaleźli schronienie w tunelach metra. Mijały dni, miesiące, lata, a ludzie powoli przystosowali się do życia na ciemnych ponurych stacjach stopniowo zapominając o wiekach świetności ludzi. WOGN - to zamieszkała stacja najbardziej wysunięta na północ, którą zaczynają atakować mutanty tzw. Czarni. Artemowi, młodemu chłopakowi zostaje powierzona misja - przedostać się do Polis - serca moskiewskiego metra i ostrzec o niebezpieczeństwie. Od chwili wkroczenia w mrok tuneli od Artema zależy los WOGN-u, a może nawet całego metra?
sobota, 17 listopada 2012
Maraton "Władcy pierścieni" w Multikinie
Tytuł: "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia, Dwie wieże i Powrót Króla."
Czas trwania: ok. 12 godzin
Reżyser: Peter Jackson
Kiedy mój kolega poinformował mnie o zbliżającym się maratonie "Władcy pierścieni" w Multikinie nie zastanawiałam się ani chwili tylko od razu powiedziałam "Musimy tam jechać!". Szczerze powiedziawszy odkąd pierwszy raz obejrzałam trylogię marzyłam o tym, żeby zobaczyć ją na wielkim ekranie. Nie mogłam przepuścić takiej okazji teraz! Niestety nie ma w mojej okolicy żadnego Multikina, więc musiałam się wybrać na dłuższą wycieczkę. Rodzice na początku podeszli z niechęcią do tego pomysłu, ale kiedy chodziłam za nimi obiecując czego to ja nie zrobię gdy będę mogła pojechać, wreszcie się zgodzili.
wtorek, 13 listopada 2012
Historia chłopca, który ujarzmił wiatr...
Tytuł: "O chłopcu, który ujarzmił wiatr"
Autor: William Kamkwamba i Bryan Mealer
Ilość stron: 313
Cena: 38,00 zł
Moja ocena: 7,5/10
Kiedy Pani Ola z wydawnictwa Drzewo Babel poleciła mi, żebym wybrała jakąś książkę z ich oferty nie zastanawiałam się zbyt długo. Szczerze powiedziawszy to nie wiem, co mnie nakłoniło do wybory "O chłopcu, który ujarzmił wiatr. Nie czytałam żadnych opinii na temat tej książki, ba!, nigdy o niej nawet nie słyszałam, a co więcej, staram się zazwyczaj unikać biografii i autobiografii, bo najzwyczajniej w świecie mnie nudzą. Więc co jest takiego przyciągającego w opowieści o afrykańskim chłopcu, który pewnego dnia postanowił ujarzmić wiatr, "spróbował i zrobił to"?
"O chłopcu, który ujarzmił wiatr" to książka, której akcja toczy się w niewielkiej malawijskiej wiosce Wimbe. Głównym bohaterem jest nastoletni chłopiec - William, mający tak jak inne dzieci plany na przyszłość, chce się wykształcić, zdobyć dobrą pracę, założyć rodzinę i spędzać spokojnie swoje życie w Malawii. Jednak po wielu latach obfitości, w jego kraju pojawia się ogromna susza w skutek której jego bliscy cierpią głód. Po końcu klęski rodzice chłopca mimo wszystko nie mają pieniędzy na utrzymanie syna w szkole. Jednak Will przyjmuje wszystko "na klatę" i bierze sprawy w swoje ręce. Postanawia, że pewnego dnia "ujarzmi wiatr" i jego bliscy odtąd już nigdy nie będą musieli cierpieć z powodu braku jedzenia....
Autor: William Kamkwamba i Bryan Mealer
Ilość stron: 313
Cena: 38,00 zł
Moja ocena: 7,5/10
Kiedy Pani Ola z wydawnictwa Drzewo Babel poleciła mi, żebym wybrała jakąś książkę z ich oferty nie zastanawiałam się zbyt długo. Szczerze powiedziawszy to nie wiem, co mnie nakłoniło do wybory "O chłopcu, który ujarzmił wiatr. Nie czytałam żadnych opinii na temat tej książki, ba!, nigdy o niej nawet nie słyszałam, a co więcej, staram się zazwyczaj unikać biografii i autobiografii, bo najzwyczajniej w świecie mnie nudzą. Więc co jest takiego przyciągającego w opowieści o afrykańskim chłopcu, który pewnego dnia postanowił ujarzmić wiatr, "spróbował i zrobił to"?
"O chłopcu, który ujarzmił wiatr" to książka, której akcja toczy się w niewielkiej malawijskiej wiosce Wimbe. Głównym bohaterem jest nastoletni chłopiec - William, mający tak jak inne dzieci plany na przyszłość, chce się wykształcić, zdobyć dobrą pracę, założyć rodzinę i spędzać spokojnie swoje życie w Malawii. Jednak po wielu latach obfitości, w jego kraju pojawia się ogromna susza w skutek której jego bliscy cierpią głód. Po końcu klęski rodzice chłopca mimo wszystko nie mają pieniędzy na utrzymanie syna w szkole. Jednak Will przyjmuje wszystko "na klatę" i bierze sprawy w swoje ręce. Postanawia, że pewnego dnia "ujarzmi wiatr" i jego bliscy odtąd już nigdy nie będą musieli cierpieć z powodu braku jedzenia....
Subskrybuj:
Posty (Atom)