Tytuł: "Zwiadowcy. Ruiny Gorlandu"Autor: John Flanagan
Ilość stron: 350
Cena: 32, 90 zł
Moja ocena: 3/10
"Zwiadowcy" - seria ciesząca się dużym powodzeniem wśród młodzieży w Europie, na świecie, ale również i w Polsce. Świetna forma pisarska Johna Flanagana pozwala na wydawanie książek w zawrotnym tempie, a ja się pytam, czy nie przybrały one przypadkiem skomercjalizowanej formy powieści pisanych z myślą o młodzieży, których sukces bazuje na braku wyrachowania gustów młodszych czytelników? Właśnie takie wrażenie odniosłam czytając pierwszą część słynnego cyklu o zwiadowcach.
W powieści spotykamy się z nastoletnim Willem, który na pozór wydaje się być ofiarą losu i nieudacznikiem. Kiedy nasz bohater osiąga odpowiedni wiek nadchodzi czas przystąpienia do odpowiedniej szkoły zawodowej. Jak się można domyślić, żaden czeladnik nie chcę przyjąć Willa na naukę, jednak w końcu znajduje się pewien odważny oferujący mu kształcenie w zawodzie zwiadowcy, budzącym niepokój i strach wśród wieśniaków i mieszczan. Wkrótce Will przystępuje do nauki, a jej efekty widać od razu. Po niedługim czasie chłopiec wykazuje się swoją odwagą i zostaje bohaterem w hrabstwie.