Tytuł: "Apokalipsa według Pana Jana"
Autor: Robert J. Szmidt
Ilość stron: 396
Cena: 29,99
Moja ocena: 1,5/10
Kiedy pierwszy raz "Apokalipsa według Pana Jana" wpadła mi ręce tytuł bardzo mnie rozśmieszył. Wówczas postanowiłam, że na pewno kiedyś przeczytam tę książkę. Od tamtego dnia upłynęło trochę czasu, aż pewnego dnia mój kolega podzielił się ze mną swoim entuzjazmem i postanowiłam, że w końcu rozpocznę czytanie jednej z wielu postapokaiptycznych wizji świata. Co ciekawe, tym razem akcja dzieje się w Polsce i to w dosyć niekonwencjonalnych okolicznościach.
Czasy współczesne, świat na progu III wojny światowej. W różnych częściach globu wybuchają konflikty nuklearne. Polski rząd dostrzega w tym szansę dla Rzeczypospolitej pogrążanej przez lata w problemach finansowych, gospodarczych i społecznych. Rozpoczyna się ofensywa na wschód, jednak po niedługim czasie okazało się, że polscy politycy znacznie przecenili swoje siły, a za ich zuchwałość nasz kraj wkrótce poniesie poważne konsekwencje...